Fotograf, fotografia ślubna gdańsk, gdynia – Pi Foto

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki


Oko w Oko, czyli spotkanie czytelników ŚwiatObrazu.pl

W pierwszych dniach kwietnia do mojej skrzynki mailowej wpadło zaproszenie na spotkanie fotograficzne czytelników serwisu światobrazu.pl. Nie żebym jakoś szczególnie często odwiedzał wspomniany portal, no ale jak już przysłali zaproszenie...

Zaproszenie dotyczyło jednodniowego, popołudniowego szkolenia, które miało odbyć się w Gdańsku, pod koniec kwietnia. Nie wiem, co mnie skusiło - czy to, że termin nieodległy, czy może to, że cena niezbyt wysoka, w każdym razie wypełniłem formularz, zrobiłem przelew i już. Przepadło.

Spotkanie zorganizowano na Wydziale Filologiczno Historycznym UW. Frekwencja była spora (około 30 osób), przy czym spotkały się tam zarówno osoby bardzo młode, mające na oko nie więcej niż 13 lat, używające tzw. marketowych kompaktów jak i fotografowie bardziej zaawansowani, wyposażeni w pełnoklatkowe D5 i tym podobne.

Pierwsza prelegentka, Małgorzata Pióro, opowiadała o fotografii ogólnie, czyli jak zrobić dobre zdjęcie. Łatwo się domyślić, że gotowego przepisu na "dobre zdjęcie" pani Małgorzata nie podała, ale dla mnie słuchanie kogoś takiego jest zawsze w jakiś sposób inspirujące. Drugi wykładowca, Zygmunt Novak, mówił o rzeczach bardziej namacalnych, takich jak histogram (w tej części jednak nie usłyszałem nic ponad to, co wiedziałem) i podstawy fotografii kulinarnej.

Kolejnym punktem spotkania był spacer fotograficzny, podczas którego mieliśmy zrealizować dwa tematy: kontrast pojęciowy i światło jako temat zdjęcia. Pierwotny plan zakładał wycieczkę całej grupy do Ogrodu Oliwskiego, ale czas na to nie pozwolił, więc do realizacji zadań musiały wystarczyć okolice UW.

Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie miałem okazji do robienia zdjęcia na zadany temat, do tego w tak ograniczonych warunkach... No bo jak to, bez obróbki? W narzuconym miejscu? W pół godziny? Nie da rady! No ale cóż było robić, aparat w dłoń i do roboty. Oczywiście w pierwszej chwili większość grupy udała się w okolice nowego budynku uniwersyteckiej biblioteki, co spowodowało natychmiastową reakcję ochroniarzy. I nic w tym dziwnego, trzydzieści osób biegających z aparatami wkoło budynku, którego, jak się przy okazji dowiedziałem, nie można fotografować może faktycznie zaniepokoić...

A co do realizacji zadanych tematów, muszę przyznać, że sporo było prac naprawdę ciekawych, z gatunku tych "czemu ja na to nie wpadłem". Dla mnie dużo łatwiejszym tematem było "światło":

Korytarz w budynku Wydziału Filologiczno Historycznego

Fragment budynku biblioteki

Do drugiego tematu, "kontrastu pojęciowego" udało mi się znaleźć jeden widok, myślę, że ta scenka w pełni realizuje zadany temat:

 

Dodaj komentarz

Kod antysapmowy
Odśwież

fotografia reklamowa

Pi Foto na Facebook

Pi Foto na Google +1


By PLAVEB